Zacznę oryginalnie bo po minucie od napisania notki, nastąpił tak niezwykły epic fail, że musiałam edytować ;D czyli teraz jest później, wiecie mała odwrócona retrospekcja. Otóż, z racji chęci pozostania oryginalnym i posiadania z góry uroczo nasuwającej się anegdotki... zauważyłam własnie jaki Brunetka dała popis angielskim w nazwie xD ja ją co prawda powiedzmy wymyśliłam, ale nie siedziałam podczas pisania przy laptopie.. więc zostanie juz end ^^ powiedzmy, że miało być polngniszowo i fonetyczno - oryginalnie ;) z szacunkiem do znajomości angielskiego Brunetki - zauwazyła błąd niedługo po mnie xD
Może moja kolej. Brunetce oczywiście chodziło o wymianę zdań nie zadań ;p zadania pozostawmy instytucji zwanej szkołą. Tak, ujmując po krótce, bo czasu nie mam - chce obejzec kolejny raz 2 dni w Paryżu, blog jest dla jednych początkiem dla innych kontynuacją (patrz ja) rozważań it itd... wiele osób prosiło mnie bym dalej prowadziła bloga, oczywiście z oburzeniem dlaczego tego już nie robię ;D. Tym bardziej, że doroślejsza, moje notki będą jeszcze ciekawsze. Będzie mały problem ze zdjęciami, bo upragnionego aparatu pewnie na 18 nie dostane ;( ale damy radę. Tak więc oficjalnie również otwieram bloga, życząc nam - twórczości i kreatywności godnej najlepszych, wam - satysfakcji i radości, że możecie się na chwilę oderwać od rzeczywistości i poczytać np. bloga, o tajemniczej nazwie sugerującej nic innego jak kolory włosów autorek ;p.
Se ya
Blonde
ps. Od razu odrzućmy jakże mylne zalożenie że blindynki są.. no wiecie. Bo nie są ;p zwykle xD