czas płynie....
...
płynie
....
płynie
...
płyyyyynieeeee...
.....
mam nadzieje, że odebraliście dobrze mój sposób na unaocznienie tej kwestii ;p
dopiero co w przedszkolu, a tu juz np. druga liceum..
zważywszy na mój kompleks starości już teraz, boję się co będzie za 20 lat... a za 40? ...-,-
ani się obejrzymy a już matura (w znaczeniu ogólnym). Łapać chwilę? jak?
kiedy o jej utracie dowiadujemy się dopiero bo jej upłynięciu..
czy znowu siedzieć nad książkami, odpuszczając uroki życia by potem wysoko zajść w pracy, czy jednak korzystać z młodosći.. jedna młodość a na nią tyle spraw przypada. I bawić się, i dorastać, i poznawać, i uczyć się, i tak dalej...
a na starość, kiedy już nie wiadomo co robić bo takie nudy? nic. Gdyby istniała opatrzność boska , tak szroko rozumiana, najpierw byłby czas na dorastanie, potem naukę a na starość, przy zarobionych pieniądzach na tańce i hulanki !
Przykładem tak dramatycznie rozdartej postaci jest Brunetka. Uściślając w zależności od stanu hormonów (jak to zwykłam nazywać ;)) raz chce się bawić, zwiedzać i poznawać świat i ludzi, kiedy indziej, jojczy (znó mój twór) że zapieprzyła pare (tyle!) lat życia na nic nie robienie. Racja, czasem tez mam wrazenie, ze jak juz się uczyc i poswiecac na to czas to na całego, ale bez przesady. Trzeba znać umiar. zachować równowagę, jak w każdej sferze życia. Rozsądnie wszystko. Racja, nie wszyscy tak mogą choćby ze względu zasobności kapitału, ale zawsze sie sposób znajdzie. I najlepiej wszystko utrwalać, bo pamięć ludzka "jest jak sito", ze też pozwolę sobie zacytować marną pisarczynę S.Meyers autorkę Zmierzchu. Wracając do tematu- podjęłam decyzję o zarobieniu w wakacje na aparacik mały i poręczny, album już mam, pamiętnik też. Uchwycanie chwili a potem wspominanie po latach. choć o tyle więcej możemy zapamiętać. Zawsze powrócić! powspominać.
tak więc z mocnym postanowieniem wywoływania wielu zdjęć zakańczam tę notkę. nie wiem czy ktoś to wogóle czyta, bądź co bądź lubię się czasem uzewnętrznić ;D
Blonde
sobota, 6 marca 2010
czwartek, 25 lutego 2010
500 dni miłości ? Twórczości
Zacznę oryginalnie bo po minucie od napisania notki, nastąpił tak niezwykły epic fail, że musiałam edytować ;D czyli teraz jest później, wiecie mała odwrócona retrospekcja. Otóż, z racji chęci pozostania oryginalnym i posiadania z góry uroczo nasuwającej się anegdotki... zauważyłam własnie jaki Brunetka dała popis angielskim w nazwie xD ja ją co prawda powiedzmy wymyśliłam, ale nie siedziałam podczas pisania przy laptopie.. więc zostanie juz end ^^ powiedzmy, że miało być polngniszowo i fonetyczno - oryginalnie ;) z szacunkiem do znajomości angielskiego Brunetki - zauwazyła błąd niedługo po mnie xD
Może moja kolej. Brunetce oczywiście chodziło o wymianę zdań nie zadań ;p zadania pozostawmy instytucji zwanej szkołą. Tak, ujmując po krótce, bo czasu nie mam - chce obejzec kolejny raz 2 dni w Paryżu, blog jest dla jednych początkiem dla innych kontynuacją (patrz ja) rozważań it itd... wiele osób prosiło mnie bym dalej prowadziła bloga, oczywiście z oburzeniem dlaczego tego już nie robię ;D. Tym bardziej, że doroślejsza, moje notki będą jeszcze ciekawsze. Będzie mały problem ze zdjęciami, bo upragnionego aparatu pewnie na 18 nie dostane ;( ale damy radę. Tak więc oficjalnie również otwieram bloga, życząc nam - twórczości i kreatywności godnej najlepszych, wam - satysfakcji i radości, że możecie się na chwilę oderwać od rzeczywistości i poczytać np. bloga, o tajemniczej nazwie sugerującej nic innego jak kolory włosów autorek ;p.
Se ya
Blonde
ps. Od razu odrzućmy jakże mylne zalożenie że blindynki są.. no wiecie. Bo nie są ;p zwykle xD
środa, 24 lutego 2010
To będzie faryzeuszowskie.
I’ll take my clothes off and it will be shameless
‘Cuz everyone knows that’s how you get famous
I’ll look at the sun and I’ll look in the mirror
I’m on the right track yeah I’m on to a winner.
Lily Allen "The fear"
Dziś 'wreszcie' postanowiłyśmy utworzyć owego bloga. Mam nadzieję, że nie będzie on kolejnym 'słomianym zapałem' (w większości biorę pod uwagę swoją osobę) , gdyż w moim życiu często gościły owe sytuacje ( z którymi zaciekle walczę !) .
Mówiąc o celu (z dystansem) : przelanie światopoglądu, wymiana zadań, chęć sprawdzenia umiejętności przyciągania 'słuchaczy' , sprawdzenie swoich artystycznych umiejętności, zaprzeczanie rutynie, walka z nieróbstwem i zatrzymaniem procesów myślowych oraz kreatywności .
Brunette .
Subskrybuj:
Posty (Atom)